Green Mile | Zielona Mila (1999)

 

"Zielona Mila" zaraz znika z Netflixa... Jak dla mnie to klasyka dobrego filmu. I do tego w doskonałej obsadzie. 

Nawet nie wiem jak ten film opisać. Może będzie najprościej tak: 
Mój ojciec nigdy nie był zwolenikiem horrorów, tym bardziej nie rozumiał mojego zapału do czytania czy oglądania ekranizacji powieści Stephen'a King'a. Ten film mu poleciłam pewnego razu, pomijając fakt, że to jest właśnie ekranizacja jego powieści... Był pod wrażeniem. 
Nie zaczął czytać jego książek raczej, ale już rozumiał dlaczego mogą mi się podobać. 

W związku z tym wydaje mi się, że jest to świetny przykład ekranizacji powieści mojego ulubionego autora, który trafia nie tylko do jego zwolenników. 

Do tego zaliczyłabym ten film do ponadczasowych. Nie ma znaczenia czy się go oglądało 26 lat temu czy teraz. Emocje w trakcie senasu są takie same. Pewnie dlatego, że jak mówiła Panna Marple, ludzie się nie zmieniają; zmieniają się tylko czasy, w których żyją. 

Niedawno, w końcu, udało mi się przeczytać oryginał (książkę). Muszę przyznać, że ekranizacja jest bardzo wierna. Pominięto niektóre rzeczy, ale główny temat i, przede wszystkim, klimat zostały przekazane. 

Nie wiem czy poszłabym na egzekucję. Życie mi pokazało, że jak na razie nikogo nie umiałam aż tak znienawidzić. Mogę ich nie lubić, czuć odrazę czy też, w związku z tym, unikać, ale nie aż tak, aby oglądać ich powolną śmierć. Raz musiałam być na okazaniu ciała... To mi do końca mojego życia wystarczy. Jednak przypuszczam, że rzeczywiście widownie w trakcie egzekucji mogły być pełne. Wtedy nie było TikToka czy Facebooka, więc ludzie mogli to traktować jako swego rodzaju rozrywkę.... Dzwiną. Pewnie w tamtych też czasach mieli zupełnie inny stosunek do śmierci niż obecnie. Stąd nie było to dla nich szokiem czy jakimś przeżyciem, tylko dopełnieniem kary za zbrodnię. 

Dzisiaj też by się pewnie znaleźli chętni do obejrzenia takiego "spektaklu"... Do tego z właczonymi kamerkami w telefonach i streamingami.... Zupełnie bezmyślnie i bez szacunku dla drugiej osoby.

Komentarze

Popularne posty